Facebook MOMA LinkedIn MOMA Instagram MOMA
Adres:
ul. 73 Pułku Piechoty 1b, 40-474 Katowice
biuro@moma-marketing.pl
Marta: 664 702 724
Monika: 500 200 930

Narzędzia marketingowe 2016

Styczeń  to moment prezentacji strategii marketingowej na 2016 rok przed Zarządami. Galopujące zmiany w obszarze marketingu, jakie obserwowaliśmy i jakich doświadczaliśmy w 2015 roku, stanowczo zmieniły podejście do planowania marketingowego.
[more]
Każda odwiedzona przez nas konferencja marketingowa przynosiła kolejne fakty ze świata i wyzwania dla naszej agencji. Za najbardziej wartościową oceniamy Konferencję Marketingu Zautomatyzowanego, zorganizowaną prze Sales Menago w Warszawie w grudniu. Ze względu na czas i  merytorykę było to świetne podsumowanie roku.

Korzystając z wiedzy i doświadczenia, chciałabym przytoczyć kilka najważniejszych trendów w marketingu na 2016 rok.

Social Media zmieniają swoje oblicze

Przede wszystkim social media to nie tylko Facebook! W siłę wzrastają inne media i bardzo często ze względu na określoną grupę docelową skuteczniejsze i TAŃSZE. Nie oznacza to, że mamy o Facebooku zapomnieć. Facebook rozwija narzędzia marketingowe, a w połączeniu z innymi kanałami i narzędziami daje ogromne możliwości (możemy na przykład wgrać listę mailingową do FB i utworzyć na tej podstawie spersonalizowaną kampanię reklamową). Skończył się jednak okres darmowych czy „półdarmowych” reklam. W tegorocznych budżetach, jeśli obecność jest uzasadniona dla określonej grupy docelowej – musi być przewidziana konkretna kwota na działania reklamowe.

Instagram, Twitter, Pinterest,  Youtube, Snapchat – szczególnie dla rynku młodego pokolenia, serwisy livestreamowe, Slideshare, Periscope, Meerkat.

Ja, dzięki inspiracji Katarzyny Młynarczyk, chciałabym zwrócić szczególną uwagę na LinkedIn – portal, który do niedawna był uznawany za platformę do poszukiwania pracy i rozwoju kariery osobistej. Dziś dzięki odpowiednim działaniom może skutecznie sprzedawać produkty i usługi – nasza agencja jest tego doskonałym przykładem. Potwierdzam – mamy klientów, którzy trafili do nas dzięki LinkedIn.

Rozwój mediów społecznościowych dotyczy nie tylko rozwoju możliwości, ale też zmiany sposobu użytkowania. Samo publikowanie w social mediach przestaje być interesujące, wartości zyskują grupy dyskusyjne prowadzone w danej tematyce.

Video marketing

Już na konferencji Wolves Summit usłyszeliśmy, że rok 2016 będzie rokiem video marketingu. Tu trzeba być szczerym… po co czytać, jak można zobaczyć. Przekaz VIDEO angażuje ponadto więcej zmysłów, dzięki czemu można łatwiej przekazać emocje. Ba! Można zadziałać jedynie emocjami.
Tu większość klientów zamiera ze strachu przed wysokobudżetową produkcją filmu reklamowego. Całe szczęście video marketing daje wiele innych możliwości, czasami nawet bardziej pożądanych i dopasowanych do danej potrzeby czy rynku docelowego niż klasyczny film reklamowy. Mówię tu o podcastach, prezentacjach produktu, tutorialach, a półprofesjonalne produkcje, zwłaszcza te prezentowane w social mediach, cieszą się większym powodzeniem i wiarygodnością niż te za „milion dolarów”.

A jeśli film to…. koniecznie na żywo! To kolejny trend. Oczywiście jeżeli produkt daje takie możliwości, a dany segment klientów prezentuje potrzebę, na którą możemy odpowiedzieć , to odpowiedzmy na nią w czasie rzeczywistym.

Z pomocą przychodzą takie platformy, jak: Blab, Meerkat, Pericsope.

Dzięki rozwojowi technologii otwiera się nowy rozdział w marketingu, który zapowiadają beacony, internet rzeczy oraz wearables.
W przypadku beaconów które umożliwiają przypisywanie cyfrowych informacji fizycznym przedmiotom, Beacony wysyłają sygnał odbierany przez telefony i wywołują reakcje w postaci powiadomień push, uruchamiania aplikacji. Mogą stać się już w krótce przewodnikami np. w trakcie zakupów, z drugiej strony dostarczając szczegółowych informacji o zachowaniu potencjalnych klientów. Dziś jednak istnieją pewne bariery na masową impelementację technologii, jak konieczność włączonego bluetooth i posiadanie odpowiedniej aplikacji, a czasem usług lokalizacyjnych przez użytkownika. Jednak czołowi producenci systemów operacyjnych już przygotowują udogodnienia do  wykorzystania beaconów, które być może w przyszłości będą aplikowane do każdego urządzenia gospodarstwa domowego.

A jeśli mowa o rzeczach, to właśnie one wzięte na warsztat możliwości technologicznych, coraz częściej „liczą, myślą, analizują, przetwarzają, a nawet przemawiają”, a co więcej komunikują się między sobą bez udziału człowieka. Przykład: lodówka, która kontroluje stan magazynowy, zamawia brakujące produkty, podaje przepisy możliwe do wykonania z aktualnie dostępnych produktów z uwzględnieniem zalecanej diety oraz liczy kalorie na podstawie ilości produktów wyjętych z lodówki oraz ilości talerzy wyjętych z szafy. Przy okazji… poleca nowości z danej sieci  handlowej – oczywiście zgodnie z preferowaną dietą.

Są rzeczy, z którymi klient się nie rozstaje, a rozwój technologii umożliwia implementację oprogramowań pozwalających na  dwukierunkową komunikację.  To właśnie wearables daje szansę marketerom na jeszcze lepsze dotarcie do odbiorców. Sam fakt posiadania danego urządzenia, które spełnia określone funkcje, mocno definiuje użytkownika i pozwala jeszcze lepiej i w bardziej precyzyjnym czasie dostosować komunikat marketingowy. Na dzień dzisiejszy mamy do czynienia z zegarkami i opaskami na rękę. Dla tego kierunku nie ma odwrotu. Szacuje się nawet, że smartphony zastaną zastąpione przez inne, bardziej użyteczne, urządzenia – spełniające z powodzeniem wszystkie dotychczasowe i przyszłe potrzeby.

Reklama umiera… Czy to możliwe?

Jak chcesz strzelać do królika, to nie strzelaj do lasu! Jak chcesz dotrzeć do konkretnego klienta – nie marnuj pieniędzy na komunikację do wszystkich, a zwłaszcza tych niezainteresowanych. Zresztą coraz więcej urządzeń pozwala dziś na montowanie adblock’ów, z czego korzystają zmęczeni niechcianą reklamą użytkownicy.

To, co przede wszystkim liczy się we współczesnym marketingu, to analiza danych. Nie mamy tu na myśli klasycznych badań marketingowy – to już przeszłość obarczona wysokimi kosztami i dużym błędem niedopasowania próby oraz metodyki badawczej.  Dziś najważniejszy jest system stałego pozyskiwania danych bezpośrednio od klienta zainteresowanego naszym produktem bądź usługą i dopiero na tej podstawie budowanie komunikacji marketingowej. Co więcej, liczy się tu nie tylko zbieranie liczb, ale także badanie zachowań w sieci, w danej witrynie czy aplikacji, dzięki czemu możemy dostarczyć informacje  klientowi, który tego chce – dokładnie o produkcie, który chce, kiedy chce i gdzie chce.
Idąc głębiej i poddając analizie zmienną „czas” nie mam na myśli pory dnia. Grzegorz Urban (PWC) – na konferencji Marketing Automation przedstawił modele klasyfikacji zachowań. To nie są zachowania na www czy internecie. Model gotowości klienta do zakupu informuje, czy klient jest gotowy na zakup. Jeżeli model jest właściwy to przekazujemy go do handlowca. Jeśli model nie jest dopasowany – szkoda energii handlowca, jest za wcześnie. Należy jeszcze zastosować inne działania np. promocyjne.

Co ze stroną internetową? Z samej strony leady są słabe – nie ma sensu generować promocji po to, by pozyskiwać tylko leady ze strony. Dopiero integracja marketing automation + CRM + call center + … dają informację pełną.

Rośnie znaczenie reklamy natywnej, czyli nienachalnej, idącej w kierunku naturalnej komunikacji, gdzie przekaz reklamowy wbudowany jest w treść bardziej przypominający przekaz prasowy niż reklamę.

Marketing zautomatyzowany

Światowe trendy PROGRAMMATIC przedstawione przez Artura Banacha (Konferencja Marketingu Zautomatyzowanego 2015) wskazują wyraźny wzrost znaczenia programmatic, czyli zautomatyzowanej formy zakupu i sprzedaży reklam. Wszystkie marki globalne przeznaczają 70% na marketing zautomatyzowany (programmatic), jak np.: P&G. Główny powód to skuteczność targetowania i coraz większe możliwości pozyskania szczegółowych danych o użytkowniku.
Od programmatica nie ma odwrotu! Szacuje się, że 50% środków na reklamę display przeznaczanych jest na programmatic (desctop, mobile). W Polsce 150-200 mln przychodów ze sprzedaży pochodzi z zakupów w systemie programmatic, a udział wydatków na mobile w programmatic stanowi 18% (w Wielkiej Brytanii – 40%). Dynamika wzrostu? 5mld w ciągu kilku lat.
Reklama  video rośnie – przychody reklamy z video w programaticu wzrosły w ciągu roku (2013 – 2014) o 177%! To kolejny powód by z niego umiejętnie korzystać.

Mailing miał zginąć, a trzyma się nieźle

Jeszcze jakiś czas temu wróżono, że mobile jako skuteczniejsze narzędzie dotarcia do potencjalnego odbiorcy, całkowicie wyprze mailing. O ile rozwój mobile i mocna pozycja kampanii SMS to fakt, to sam mailing ma się dobrze, pod warunkiem, że jest stosowany z głową. Po pierwsze własna, wartościowa baza danych, po drugie wartościowa treść i odpowiedni komunikat dostosowany do konkretnego segmentu, po trzecie właściwy czas. Podsumowując: jeśli mailing jest wsparciem marketing automation, a klient otrzymuje oczekiwany komunikat  (na przykład bon na zakup rzeczy, której nie nabył ze względu na cenę, wychodząc z koszyka), to sukces firmy i zadowolenie klienta są gwarantowane.

SMS marketing

Podobnie działają kampanie SMS, które jak mówi Andrzej Ogonowski z SMSAPI: „są stabilne i proste”. Numer podajemy zawsze świadomie. Jednak najlepsze działania są wielokanałowe: sms + mail + ciekawa kreacja kampanii. Przykład? W jednym z centrów handlowych zorganizowano bardzo proste stoiska promocyjne: hostessy z tabletami z aplikacją. Pytania kierowane do klientów  o cel zakupu i prośba o numer telefonu umożliwiały przesłanie kuponu rabatowego na konkretne produkty, pożądane przez klientów. Oczywiście nie można zapomnieć o zgodzie na wykorzystanie danych do celów marketingowych.
Wynik? 180 kodów dziennie wysłanych, a 80% najemców chce dalej wykorzystywać takie akcje (Qpony.pl – case study przedstawione na Konferencji Marketingu Zautomatyzowanego 2016).

Wi-Fi

Jakiś czas temu wi-fi w punktach usługowych czy handlowych to był luksus i wartość dodana. Dziś to standard, z którego nie tylko chętnie korzystają klienci, ale także marki. Klient logujący się poprzez Wi-Fi zostawia mnóstwo informacji, w dodatku jest TYM klientem, którego chcemy: teraz, na więcej i na zawsze.
Tak zwani retailerzy potrafią takie dane mobilne zbierać, analizować, dzięki czemu zwiększa jest opłacalność działań. Dzięki Wi-Fi  można przenieść świat off-line na on-line i odwrotnie np. klientowi, który opuszcza sklep możemy wysłać zaproszenie z bonem promocyjnym do sklepu internetowego, lub jak to zrealizowała sieć PLAY – po zalogowaniu na wybranym przystanku do Wi-Fi, klienci otrzymywali rabat na usługę startową w pobliskim sklepie w galerii handlowej.

Stały rozwój mobile

Nie wchodząc w świat aplikacji, bo to temat na odrębny artykuł, najlepszym dowodem na to, że świat zmierza w kierunku mobile, jest działanie Google. W kwietniu 2015 roku gigant zrobił ukłon w stronę witryn dostosowanych do wyświetlania na urządzeniach mobilnych i ramach aktualizacji algorytmu zwanego potocznie „Mobilegedon” podniósł ich pozycję w wyszukiwarkach mobilnych. Teraz pozostaje czekać,  aż trend w promocji responsywności witryn przeniesie się do wszystkich wyszukiwarek – nie tylko mobilnych.

Content marketing wciąż na topie i ponad wszystko!

Punkt pierwszy to własny content – nie pożyczony, podlinkowany, opublikowany.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, że podpisujemy się, czy lepiej: komentujemy czyjeś publikacje. Jednak na linkowaniu nie zbudujemy tożsamości własnej marki.
To, co nas ogranicza, to jedynie wyobraźnia, bo firmy stawiają na co raz ambitniejsze kreacje. To, co się zmienia, to implementacja treści w odpowiednie kanały i … „usta”.
Jeszcze jakiś czas temu blogerzy cieszyli się ogromnym powodzeniem, żyjąc z prezentacji produktu na blogu. Dziś to nie wystarczy. Pojawiła się nowa postać „INFLUENCERA”, który  jako lider danej społeczności (np. w grupie tematycznej na danym kanale social media) gromadzi społeczność (np. jest założycielem grupy, silną osobowością), ale też daje kontent: wyznacza trendy, radzi, kreuje nowości. Dziś nie wystarczy napisać tekst i go opublikować. Dziś i juto należy do aktywnego działania. A jeśli już o trendach, to najczęściej to działanie przejmują aktywne marki, organizując wspólne akcje w sieci, angażujące infuencerów do konkretnych zadań.

Bez strategii ani rusz!

Mimo  rozwoju narzędzi i możliwości zbierania danych to to, co jest niezmienne w marketingu, a podkreślane przez autorytety w branży marketingowej, to  STRATEGIA!

Nie da się prowadzić skutecznych działań marketingowych bez podwalin klasycznej strategii: audytu przedsiębiorstwa i otoczenia, a także ustalenia strategii działania w oparciu o porządnie określone segmenty. Zaplanujmy działanie tylko na linii przedsiębiorstwo-klinet. Wciąż niedocenianym aspektem jest  marketing wewnętrzny, współpraca na linii: marketing-sprzedaż, a zwłaszcza obsługa klienta.  Musimy być pewni, że osoba, która ma bezpośredni kontakt z klientem zna i rozumie strategię przedsiębiorstwa i wie, jak rozmawiać z klientami. Pamiętajmy, że plan marketingowy to produkt, który źle sprzedany pracownikom, może nam położyć najpiękniej zaplanowane działania promocyjne!

MO


Oferta współpracy marketingowej

Co agencja marketingowa może zrobić dla Twojej marki - narzędzia i metody pracy

Zintegrowana komunikacja marketingowa to w praktyce połączenie kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu (!) narzędzi, obszarów i kanałów dla zwiększenia efektywności komunikacji marki z otoczeniem, a w efekcie – osiągnięcia celów. Przejmując odpowiedzialność za działania marketingowe naszych klientów, działamy kompleksowo, łącząc interdyscyplinarne umiejętności i kompetencje. Niezależnie od zakresu i obszaru współpracy działamy strategicznie.  

';